Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2025

Rozdział: 8

Derivan i Laura byli zaskoczeni widząc jak Eryk przebił na wylot ciało swojego dziadka, nastolatek natychmiast ruszył do ataku i jednym ciosem w twarz, wyrzucił Eryka kilka metrów do tyłu. - Na szczęście ominął punkty witalne, trzeba jak najszybciej zabrać burmistrza do szpitala - stwierdziła Laura - Weź go, ja postaram się kupić ci trochę czasu - Jesteś pewny? - Laura nie była przekonana co do pomysłu Derivana - Poradzę sobie, idź W tym momencie Eryk wstał z psychicznym uśmieszkiem na twarzy. - Draniu, jak mogłeś to zrobić swojemu dziadkowi, czy naprawdę chcesz go zabić, po tym wszystkim co wy dwaj przeżyliście? Słowa wypowiedziane przez Derivana sprawiły, że oczy Eryka na moment drgnęły, ale jednak ponownie ruszył do ataku. - No chodź, pokaż na co się stać - Derivan podniósł garde przyjmując na siebie cios Eryka, który wyrzucił go kilka metrów do tyłu Tymczasem w innej części miasta, Ray był otoczony przez kilkanaście goblinów. - Hn naprawdę, sądzicie że wasza przewaga liczebna coś z...

Rozdział: 7

W mieście panował chaos, spowodowany atakiem goblinów. - Ronibo trzeba mieszkańców przenieść do schronu - stwierdził Henry - Wiem Nagle na przeciw Ronibo i burmistrza Silono stanął Kriro - Nie myślcie że wam na to pozwolę - Kriro, więc to twoja sprawka? - powiedział Henry - Nie całkiem, ktoś mi w tym oczywiście pomógł Ronibo zwrócił się do burmistrza - Staruszku, lepiej oddal się, ja go powstrzymam - Jesteś pewny że sobie poradzisz? - Oczywiście, nie bez powodu należę do magów klasy Ultra - Dobrze, ja zajme się przeniesieniem cywili do schronu - Burmistrz natychmiast pobiegł w stronę mieszkańców - Minęło wiele lat, od naszej ostatniej walki Ronibo, czy naprawdę myślisz że jesteś w stanie mnie pokonać? Ronibo uśmiechnął się przyjmując pozycję do walki - Już raz to zrobiłem, ale chyba niczego cię tamta porażka nie nauczyła, więc muszę powtórzyć lekcje Kriro również się uśmiechał - Koniec z tą gadką, przejdźmy do walki - powiedział używając magii Z ziemi wyrosło kilka słupów, które Kriro ...

Rozdział: 6

Gdzieś w w nieznanym pomieszczeniu znajdował się Kriro, który siedział na swoim tronie. - Czcigodny Kriro, chciałem poinformować że wszystko jest przygotowane do akcji - powiedział młody mężczyzna Na twarzy Kriro pojawił się uśmiech - Doskonale, teraz zostało nam tylko czekać na informacje od niego Tym czasem do gabinetu burmistrza przybył Ronibo, który chciał go poinformować o całej sytuacji, ale już tam był jego wnuk. - O co chodzi Ronibo? Wyglądasz na zdenerwowanego - Staruszku, ktoś ukradł klucz od lochów, i uwolnił wszystkie gobliny Henry dziwnie spojrzał na Ronibo - Naprawdę a to ciekawe, bo właśnie Eryk przyszedł do mnie i powiedział że znalazł te klucze - Co? - Ronibo był zaskoczony - Tak, poszedłem sprawdzić czy wszystko w porządku i okazało się, że żaden goblin nie uciekł - To nieprawda, widziałem na własne oczy że cele są puste - Ronibo wyglądasz na zdenerwowanego, lepiej wróć do domu i odpocznij - doradził Burmistrz Silono - Ale... - Ronibo chciał coś jeszcze powiedzieć, al...

Rozdział: 5

- Lepiej skup się na goblinie kretynie - Nohara przygotowywała się do kolejnego ataku - Od podziękowań do wyzywania, typowa dziewczyna - Derivan ruszył do ataku na goblina Goblin zaczął strzelać w niego pociskami energii, nastolatek zwinnie uniknął ich, nagle goblin podbiegł do Derivana i miał zamiar go zaatakować. Nohara stworzyła w dłoni lodowe ostrze i ruszyła w kierunku Derivana. - Derivan, schyl się! Derivan schylił się unikając ciosu goblina, Nohara przeskoczyła przez niego i swoim lodowym ostrzem odcięła głowę goblinowi. - Udało się! - Oczywiście, to w końcu moja zasługa... - Derivan już miał coś powiedzieć, jednak Nohara dokończyła zdanie - ...ale nie udało mi się to, gdyby nie twoja pomoc - Chyba powinniśmy wracać do hotelu - Masz rację Kiedy Derivan i Nohara mieli wrócić do hotelu, nagle usłyszeli czyjeś głosy, zaciekawieni postanowili ukryć się w krzakach i zobaczyć co się tam dzieje. Mężczyzna z długimi czarnymi włosami, ubrany w czarny płaszcz stał na przeciw jakiejś młode...