Rozdział: 6
Gdzieś w w nieznanym pomieszczeniu znajdował się Kriro, który siedział na swoim tronie. - Czcigodny Kriro, chciałem poinformować że wszystko jest przygotowane do akcji - powiedział młody mężczyzna Na twarzy Kriro pojawił się uśmiech - Doskonale, teraz zostało nam tylko czekać na informacje od niego Tym czasem do gabinetu burmistrza przybył Ronibo, który chciał go poinformować o całej sytuacji, ale już tam był jego wnuk. - O co chodzi Ronibo? Wyglądasz na zdenerwowanego - Staruszku, ktoś ukradł klucz od lochów, i uwolnił wszystkie gobliny Henry dziwnie spojrzał na Ronibo - Naprawdę a to ciekawe, bo właśnie Eryk przyszedł do mnie i powiedział że znalazł te klucze - Co? - Ronibo był zaskoczony - Tak, poszedłem sprawdzić czy wszystko w porządku i okazało się, że żaden goblin nie uciekł - To nieprawda, widziałem na własne oczy że cele są puste - Ronibo wyglądasz na zdenerwowanego, lepiej wróć do domu i odpocznij - doradził Burmistrz Silono - Ale... - Ronibo chciał coś jeszcze powiedzieć, al...