Rozdział: 3

Zanim jeszcze słońce wzeszło, Derivan wstał i rozpoczął dzień od zrobienia pięćdziesięciu brzuszków i pompek, następnie poszedł pobiegać wokół miasta.

Muszę wziąć się za siebie, udowodnię wszystkim że się mylą - pomyślał robiąc trzecie okrążenie

Po 10 okrążeniach, nastolatek upadł na ziemię ciężko dysząc - Czy to naprawdę mój limit?

Derivan miał zamiar odpuścić, ale wtedy przypomniał sobie drwiny innych uczniów - O nie, nie zrezygnuję tak łatwo - z tymi słowami kontynuował swój trening

Chłopak nie zauważył jak z daleka obserwuje go dziewczyna, a tą dziewczyną była Nohara - Ten głupek - skomentowała po czym odeszła

Jakieś dwie godziny później, Derivan wrócił do swojego mieszkania, nawet nie doszedł do łóżka, tylko po wejściu do środka od razu upadł na podłogę.

- Jestem padnięty

Derivan trenował do wieczora, kiedy słońce zaszło nastolatek wrócił do domu.

Następnego dnia...

Ray przybył do szkoły, chłopak wyglądał jakby o czymś myślał, nagle do niego podbiegł Derivan.

- Hej, a co ty taki smutny jesteś?

Ray spojrzał na kolegę - Wydaje ci się

Derivan nie był przekonany do odpowiedzi Raya - Mnie nie oszukasz!

- Dobra, po prostu jestem niewyspany bo miałem w nocy koszmar, to wszystko

- I nie mogłeś tego tak od razu powiedzieć

Wkrótce obaj dotarli na lekcje, po kilku minutach przyszedł nauczyciel.

- W porządku zanim rozpoczniemy lekcje, chciałbym ogłosić wam że w przyszłym tygodniu pojedziemy na wycieczkę do miasta Silono

- Silono? - powiedział jeden z uczniów

- Tak, jest to słynne miasto, które ma swoją historię, ale dowiedzcie się o tym podczas wycieczki

Kiedy uczniowie szli do klasy, jeden z nich zauważył dziwne drzwi - Przepraszam co jest za tymi drzwiami?

Nauczyciel zwróci uwagę na drzwi o których mówi chłopak - W tym miejscu znajduje się specjalny kryształ

- Kryształ? - powtórzył Derivan

- Tak, to jedyne co zostało po Bohaterze jakim był Midan

- Midan?

- Więcej się dowiecie na lekcjach historii

Derivan spojrzał jeszcze raz na drzwi, po chwili złapał się za głowę - Co to za uczucie? - pomyślał

- Ej Derivan idziesz? - Ray spostrzegł dziwne zachowanie kolegi

- Tak, tak już idę - nastolatek szybko dobiegł do reszty klasy

- Teraz to ty dziwnie się zachowujesz, co się dzieje?

- Wybacz, nie przejmuj się, to nic takiego

- Skoro tak mówisz

Tym czasem w stolicy Ozoro, znajdowały się dwie siostry bliźniaczki, jedna miała długie blond włosy opadające na plecy, druga krótsze blond włosy opadające do ramion.

- Laura, Kira jesteście gotowi na wycieczkę? - spytała matka wchodząc do pokoju

- Tak, kończymy się pakować

Po kilku minutach dziewczyny były gotowe.

- Zanim wyruszymy, chcielibyśmy pójść na grób ojca - zaproponowała Laura

- No dobrze

Kiedy rodzina udała się na cmentarz, matka bliźniaczek zastanawiała się co z jej porwanym synem.

-Ciekawe co słychać u Yashimiro, czy dalej żyje i jest bezpieczny, tak bardzo chciałabym go zobaczyć jak wyrósł

Laura i Kira zauważyły jak jej matka jest nieobecna myślami - Mamo czy coś się stało?

-Nie nic, po prostu coś mi się przypomniało, powinniśmy już iść

-Dobrze

Derivan szykował się do wycieczki - W porządku, jestem gotowy!

Chwilę później, klasa Derivana udała się na stację, gdzie wsiedli do pociągu.

- Ale jestem podekscytowany, a ty Ray?

- Mi tam wszystko jedno, to tylko wycieczka

- Dobra, zajmijcie swoje miejsca zaraz wyruszamy - oznajmił nauczyciel

Każdy z uczniów zajął swoje miejsce, i kilka chwil później wyruszyli w podróż.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozdział: 4

Rozdział: 7

Rozdział: 8